niedziela, 19 stycznia 2014

Rozdział 3

Siedziałam obok przystojnego bruneta. Nie chciałam być natrętna dlatego nawet się nie odezwałam.
Stiuardesa kazała wszystkim zapiąć pasy,więc od razu
wykonałam czynność. Po 5-ciu minutach
samolot wystartował. Włożyłam w uszy słuchawki i podziwiałam widoki za oknem. Muszę przyznać
że podobał mi się ten krajobraz, takie piękne chmury...
Siedziało mi się bardzo wygodnie, ale czułam że ktoś mi się przygląda. Z ciekawości odwróciłam
głowę w stronę bruneta. Zarumieniłam się widząc jak się na mnie patrzy. Jednak po 15 minutach
zaczęło robić się to wkurzające. Więc oburzona, zaczęłam rozmowę:
-Czemu się tak patrzysz?! Ducha zobaczyłeś czy co?! - powiedziałam zdenerwowana.
Chłopak nie wiedział co odpowiedzieć. Po dłuższym zastanowieniu powiedział:
-Jesteś piękna dlatego się przyglądam i muszę przyznać, że cholernie seksowna. -odpowiedział zadowolony.
-Może i jestem ładna, ale proszę nie gap się więcej. -powiedziałam tym razem spokojnie
-Przepraszam już nie będę. -zrobił minę szczeniaczka -I tak wgl to jestem Harry.
-Miło mi Ja jestem Brooklyn. -mimowolnie się uśmiechnęłam
-Miło mi cb poznać Brook.-powiedział
Ja już tylko się uśmiechnęłam i nie odpowiedziałam. Reszta lotu minęła bardzo szybko...
Usłyszałam przez głośniki, że zbliżamy się do lądowania. Po 10-ciu minutach wylądowaliśmy.
Wyszłam z samolotu jak postrzelona. Byłam strasznie szczęśliwa, że za chwilkę zobaczę mojego
ulubionego wujka Max'a. Dawno go nie widziałam. Ciekawe czy się zmienił.- myślałam.
W oddali ujrzałam uśmiechniętego mężczyznę od razu wpadłam mu w ramiona i krzyknęłam:
-WUJKU!!! Tak tęskniłam- pocałowałam go w policzek.
-Brook spokojnie. Też się cieszę że cię widzę.-odpowiedział
(troszkę informacji o wujku)
Mój wujek to najlepszy człowiek jakiego znam. Z tego co wiem to ma żonę Jasmin i córkę Amandę,która jest w moim wieku więc zapewne będziemy razem chodziły do szkoły. Wujek był bogaty i mieszkał w ogromnej vilii. Nie wiem dokładnie gdzie pracuje i czym się zajmuje, bo zawsze to ukrywał. (koniec informacji)

-Dobra dość tego przytulania. Daj te walizki i jedziemy do domu. -powiedział wujek
-Okey. -odpowiedziałam...



                                                                    ~ ~ ~
CZYTASZ = KOMENTUJESZ 
5 KOMENTARZY - DALEJ

Jest i 3 rozdział :) Mam nadzieję że się spodoba. Trochę krótki, ale następny będzie dłuższy
Jeśli czytacie to komentujcie, bo ja nie widzę sensu dalszego pisania skoro nikt nawet nie skomentuje :(

11 komentarzy: