środa, 29 stycznia 2014

Rozdział 8.

Justina stojącego naprzeciwko mnie. Spojrzałam mu w oczy , wyrwałam mu się z objęć i poszłam szybkim krokiem do kuchni. Zobaczyłam, że przez tłum tańczących ludzi przebija się Amanda. Podeszła do mnie i od razu zaczęła się wypytywać co się stało:
- Ej, co jest ? -zapytała .
- Tańczyłam ,a Justin objął mnie w pasie. Mam dość tego, że ciągle do mnie lezie. Uderzył mnie i myśli, że teraz tak o tym zapomnę? -powiedziałam podirytowana.
- No tak, więc miej na niego wyjebane i chodź się bawić. Po to tu przyszłyśmy.
-Masz rację nie bd psuć sb zabawy przez takiego gnojka. - powiedziałam z uśmiechem na ustach
Amanda pociągnęła mnie na parkiet i zaczęłyśmy bawić się w najlepsze. Wyglądałyśmy trochę jak takie niewyżyte dziewczynki, które pierwszy raz są na imprezie, ale w końcu to nasza pierwsza wspólna impreza więc mamy prawo. Bawiliśmy się w najlepsze. Była godzina 1:35 więc postanowiłyśmy jechać do domu, aby nie narobić przypału. Pożegnałyśmy się ze wszystkimi i wyszłyśmy z domu Rick'a. Błyskawicznie wsiadłyśmy do samochodu i jakieś 10 minut później byłyśmy już w domu. Na paluszkach (dosłownie) weszłyśmy do domu aby nie obudzić wujka i cioci. Od razu ruszyłam w stronę swojego pokoju, a Amanda poszła do siebie. Przebrałam się w piżamę i wślizgnęłam się pod kołdrę. Nie mogłam zasnąć ciągle miałam przed oczami tego dupka. O 3:00 dostałam sms :
*od nieznany*
Przepraszam za dziś i za wszystko co zrobiłem.
*do nieznany*
kim ty jesteś i skąd masz mój numer?!
*od nieznany*
no, a jak myślisz? kto mógłby Cię przepraszać za to co zrobił?
* do nieznany *
 Justin? ; o
 * od nieznany *
 Taak. Przepraszam, mogła byś jutro wyjść ze mną na spacer? ; ]
 * do nieznany *
 Pomyślę nad tym i jutro dam Ci znać, a teraz idę spać Dobranoc.
 * od nieznany *
 Dobranoc ; *
Odłożyłam telefon i zasnęłam .
Wstałam o 11:30. *miałam szczęście że dziś jest sobota*  Leniwie zwlokłam się z łóżka wzięłam ciuchy i ruszyłam pod prysznic.Po moim ciele zaczęła spływać gorąca woda. Bardzo odprężył mnie ten prysznic może i nie trwał za długo ,ale ja wręcz kocham krótkie ciepłe prysznice. Z łazienki wyszłam 10 minut później ubrana w moje ulubione spodenki.Zeszłam na dół i przywitałam się ze wszystkimi. 
 - Czeeść. -powiedziałam i usiadłam przy stole. 
 - Cześć śpioszku. -powiedziała Amanda i pocałowała mnie w policzek. 
- Jakieś plany na dziś? -zapytałam z uśmiechem i wzięłam ze stołu sałatkę którą nałożyłam na talerz.             
 - Pójdziemy na spacer, może jezioro? -zapytała Amanda.
 - Jasne, to zjemy i pójdziemy nałożyć strój ok?
 -Okey. -powiedziała i dokończyłyśmy jeść. 
Po zjedzonym posiłku poszłam do swojego pokoju i nałożyłam strój na siebie. Ubrałam spodenki i bluzkę na ramiączkach na wierzch i zeszłam na dół. Amanda ubrana już na mnie czekała.* Muszę przyznać, że mam seksowną siostrę* Amanda jak tylko mnie zobaczyła otworzyła buzię i zrobiła wielkie oczy mówiąc:
-WOW. Siostra no, no nie wiedziałam, że ty taka seksowna jesteś.-zaśmiałam się
-Dzięki. Ale i tak nie przebiję twojego seksapilu.
-No masz racje mnie nikt nie przebije. -puściła mi oczko.
-Jak zwykle skromna. -powiedziałam 
We dwie zaczęłyśmy się śmiać. 5 minut później wyszłyśmy z domu i ruszyłyśmy w stronę plaży. Po drodze kupiłyśmy sobie krem z filtrem i coś do picia. Gdy doszłyśmy na plażę rozłożyłyśmy ręczniki , zdjęłyśmy ciuchy i byłyśmy tylko w strojach opalałyśmy się na słoneczku.
JUSTIN POV
Jezu jaki ja jestem głupi. Brook podoba mi się od początku, a ja najpierw ją biję i potem jeszcze podchodzę i z nią tańczę. Ja jestem jakiś pojebany. Bardzo mi na niej zależy po prostu zakochałem się myślałem, że przynajmniej przy niej nie wybuchnę i nie będę agresywny. No ale moja agresja zawsze ze mną wygrywa, czuję się tak jakby we mnie były dwie różne osoby. Dopóki nikt mnie nie wkurzy to wszystko jest okey jestem miły i wgl. Ale niech tylko ktoś mnie wyzwie lub powie coś co mi się nie spodoba to automatycznie wybucham złością. Moje rozmyślenia przerwało pukanie do drzwi. Zastanawiałem się kto to, bo nie spodziewałem się gości. Podszedłem do drzwi, otworzyłem je a moim oczom ukazał się Richard (były chłopak Amandy i przyjaciel Justina)
-Co ty tu robisz stary ? -zapytałem z ciekawości 
-Ja no ten no przyszedłem po Ciebie, bo idziemy na plażę. -odpowiedział
-Aha... Chociaż to nawet dobry pomysł.Wejdź i daj mi 5 minut tylko się przebiorę. -powiedziałem i wpuściłem go do środka.
Poszedłem szybkim krokiem do pokoju i przebrałem się w odpowiednie ciuchy. Po chwili zszedłem na dół do salony gdzie siedział Richard. 
 - Możemy iść. -powiedziałem i założyłem buty. 
 - To chodź. -powiedział Richard i wyszliśmy z domu.
 Po niecałych 20 minutach byliśmy na miejscu.Rozłożyliśmy ręczniki i usiedliśmy na nich. W oddali zauważyłem 2 znane mi istotki. Były to Book i Amanda.Chciałem wziąć Richarda i do nich podejść, ale wiem, że te spotkanie skończyło by się wielką kłótnią. Może my byśmy na tym nie ucierpieli, ale dziewczyny na pewno, a w szczególności Amanda.* Szczerze to nie popieram zachowania mojego przyjaciela, bo postąpił jak ostatni kretyn zostawił taką piękną dziewczynę dla takiej pustej lali. Mam nadzieję,że tego żałował, ale to już nie moja sprawa.* Siedziałem tak bezczynnie z 15 minut, aż znudzony powiedziałem:
-Richard ja idę po coś do picia.Chcesz coś? - zapytałem
-Jasne weź mi colę. -powiedział
-Ok.To ja idę zaraz wrócę. -powiedziałem szybko i ruszyłem w stronę baru.
Przy ladzie baru zauważyłem Brook. Nawet przez chwilę się nie wahałem i do niej podszedłem. 
-Hej.Co tam?- powiedziałem lekko zestresowany.
-Hej.A nic, wiesz plaża i te sprawy.A tak właściwie to co ty tu robisz? -zapytała zdziwiona
BROOKLYN POV
Leżałyśmy z Amandą z 30 minut, ale po tym czasie zachciało się nam jeść. Więc wstałam i ruszyłam do baru po frytki.Złożyłam zamówienie i czekałam, aż kelner mi je poda. Gdy podszedł do mnie jakiś chłopak.Na początku nie zwracałam uwagi kto to, bo mało mnie to obchodziło. Nagle on zaczął rozmowę:
-Hej.Co tam? -powiedział *znałam ten głos, wtedy odwróciłam głowę i ujrzałam Justina*
-Hej.A nic, wiesz plaża i te sprawy.A tak właściwie to co ty tu robisz? -zapytałam zdziwiona jego obecnością

-----------------------------------------------------------------------------------
I jak ? 
Jesteście ciekawi o czym będą rozmawiali?
Wszystkiego dowiecie się w nowym rozdziale ;) /Kasia
CZYTASZ=KOMENTUJESZ

6 komentarzy: